Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orebić. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orebić. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 czerwca 2017

Kalendarz wydarzeń w okolicy Korčuli. Pelješac.



Korčula jest doskonałą bazą wypadową. Stąd niedaleko na Pelješac, do Stonu , Dubrownika czy na pobliskie wyspy. W miarę możliwości warto czasami zrobić krótki wypad po okolicy. Zdarza się trafić na ciekawe imprezy , a znając kalendarz imprez , bez problemu można wybrać taką , która najbardziej nam pasuje.

Pelješac Kalendarz na sezon 2017

Czerwiec


Orebić
05.06  godzina 20:00 -Koncert prze kościele (Crkva Nuncijata) . Klapa Geta
12.06  godzina 20:00 -Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Nava
15.06  godzina 20:00 -Smaki Peljesca (Okusi Peljesca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna
19.06  godzina 10:00 - Mała Szkoła Szkutnicza. Muzeum morskie w Orebiću.
19.06  godzina 20:00 -Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Dingac
22.06  godzina 20:00 -Smaki Peljesca (Okusi Peljesca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna
25.06  godzina 21:00 -Koncert muzyki klasycznej. Duo Ariosso. (Zupna Crkva)
26.06  godzina 20:00 -Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata)
29.06  godzina 20:00 -Smaki Peljesca (Okusi Peljesca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna
29.06  godzina 21:00 -Koncert muzyki klasycznej. Hrvatska glazba potomje. (Zupna Crkva)

Viganj
20.06 - 26.06 od godziny 10:00 Viganj Slalom Open 2017. Zawody w windsurfingu.

Žuljana
23.06  Fešta sv Ivana - dzień św Jana . Tradycyjna coroczna fiesta , z paleniem ognisk na plaży , pieczeniem ryb , tańcami i miejscowym winem.

Ston i Mali Ston
29.06 - 02.07 - Kinookus Film Food Festival. Całodzienne projekcje filmów, muzyka , i goście z całego świata na filmowym festiwalu kulinarnym.

Ponikve (Peljesac)

24.06 godzina  21:00  Noc Folkloru. W tym roku po raz drugi ta niewielka miejscowość zaprasza na barwną noc z miejscowym folklorem. wydarzenie ma na celu popularyzowanie miejscowych obyczajów i zachowanie tradycji.


Lipiec


Ston
07.07- 08.07  Ston . VII Międzynarodowy Festival orkiestr Dętych.
13.07             Ston . Występy kwartetu z Zagrzebia
15.07             Ston . Step n Jazz Dubrovnik. Grupa jazzowa z Dubrownika
23.07             Ston. Największa "fešta " w mieście. Festiwal folklorystyczny w dniu św Liberana                               (Biskup Stonu) całodzienna impreza od wczesnych godzin rannych.
                       08:00  otwarcie tradycyjnego jarmarku
                       21:00  koncert na głównym placu w Stonie
                       22:00  rozpoczęcie zabawy tanecznej
26.07 Ston. Fešta św Antoniogo. Miejska zabawa z winem i miejscowymi specjałami
29.07 Ston. Stonska ljetna maškarata . Letni karnawał . Zabawa do białego rana. Impreza z muzyką , winem i miejscowymi specjałami. Kolorowa i barwna ze ciekawymi przebraniami. Na pewno jedna z barwniejszych atrakcji w okresie wakacyjnym

Žuljana 
11.07- 12.07  . Eko Festiwal Posidinija

Orebić 
02.07  godzina 21:00 -Koncert muzyki klasycznej. Srdjan DePolo. (Zupna Crkva)
12.07  godzina 21:00 -Koncert muzyki klasycznej. Zagreb Quartet. (Zupna Crkva)
23.07  godzina 21:00 -Koncert muzyki klasycznej. Hrvatska glazba Potomje (Zupna Crkva)

03.07 20:00 Zvuk Dalmacije , Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Nava
10.07 20:00 Zvuk Dalmacije   Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Nava
17.07 20:00 Zvuk Dalmacije   Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Geta
24.07 20:00 Zvuk Dalmacije   Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Nava
31.07 20:00 Zvuk Dalmacije   Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Dingac

07.07 - 09.07 Pogled na Plavo. Projekt który ruszył w 2009 r . Ma przede wszystkim na celu promować nurkowanie w Chorwacji , edukować w kwestii bezpieczeństwa i ekologii. W przeciągu tych kliku dni jest możliwość nurkowania z instruktorami.

07.07  20:00 Wieczór folklorystyczny
14.07  20:00 Wieczór folklorystyczny
25.07  20:00 Wieczór folklorystyczny

13. 07  godzina 20:00 -Smaki Pelješca (Okusi Pelješca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna
20.07   godzina 20:00 -Smaki Pelješca (Okusi Pelješca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna

30.07 20:00  Susret Klapa  - Koncert Chórów. Impreza odbędzie się w Klasztorze Franciszkanów w Orebiću. Na zboczach św Ilji.

Kościół Gospe od Anđela


31.07 21:00 Koncert Klapa Kaše. Župna Crkva Orebić

Viganj

18.07- 23.07. Central Europe Windsurfing Championship. Największa w tej okolicy impreza dla miłośników windsurfingu. Niezwykle widowiskowa i barwna.



Sierpień

Ston

05.08   Noc wina. Noć vina. W niedawno odnowionej i oddanej do użytku twierdzy Kaštio , będzie można bliżej poznać się z winem z terenu półwyspu . Czas będą umilać Klape.



09.08 Wieczór dla dzieci Dječja večer uz Šereni svijet. Impreza skierowana głównie do dzieci. Wieczór pełen magii i zabawy. Główny plac Stonu.

12.08 Bila noć. Biała noc. Impreza dla miłośników i wiernych kibiców Hajduka. Impreza cykliczna .

28.08 - 03.09 Festiwal soli. Festival od Soli. Najstarsza solana w Europie zasługuje na swoje święto. Szczegóły w późniejszym terminie.

Žuljana 

02.08 Turniej piłki nożnej na piasku. Bašadura.

Ponikve

15.08. Velika gospa. Odpust z okazji Dnia Matki boskiej zielnej. Całodzienne imprezy zaokończone wieczorną zabawa na wolnym powietrzu.

Orebić 

07.08 20:00 Zvuk Dalmacije , Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Nava
14.08 20:00 Zvuk Dalmacije , Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Nava
21.08 20:00 Zvuk Dalmacije , Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Nava
28.08 20:00 Zvuk Dalmacije , Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Nava

05.08 godzina 21:00 -Koncert muzyki klasycznej. Filip Djelalija  i Ivo Zovko
20.08 godzina 21:00 -Koncert muzyki klasycznej. Hrvatska glazba Potomje (Zupna Crkva)

10.08  godzina 20:00 -Smaki Pelješca (Okusi Pelješca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna
17.08  godzina 20:00 -Smaki Pelješca (Okusi Pelješca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna
31.08  godzina 20:00 -Smaki Pelješca (Okusi Pelješca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna

05.08 20:00 Wieczór folklorystyczny
20.08 20:00 Wieczór folklorystyczny. Kumpanija Mišnjce oraz Moštra

Lovište

04 , 05, 15.08 Fešta

Wrzesień

Ston

24.09 Ston Wall Marathon . Maraton po murach Stonu

Žuljana

02.09  godzina 19:00 .Wieczór Klap. Vecer klapske pjesme. Plac przed kościołem

Orebić

03.09 godzina 21:00 -Koncert muzyki klasycznej. Hrvatska glazba Potomje (Zupna Crkva)

07.09 Smaki Pelješca (Okusi Pelješca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna
14.09 Smaki Pelješca (Okusi Pelješca) promenada miejska. Impreza gastronomiczna

Gavuni.


04.09 20:00 Zvuk Dalmacije , Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Dingac
11.09 20:00 Zvuk Dalmacije , Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Geta
18.09 20:00 Zvuk Dalmacije , Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Nava
25.09 20:00 Zvuk Dalmacije , Koncert przy kościele (Crkva Nuncijata). Klapa Geta


Kalendarz jest mocno rozbudowany. w większości przypadków są to imprezy cykliczne . warto sie na nie wybrać , bo w koncu wakacje to ten moment kiedy na wszystko znajdujemy czas.
Większość z imprez jest rozplakatowana w miasteczkach.
Zwłaszcza imprezy folklorystyczne warto obejrzeć.  No i na szczególna uwagę zasługują Mistrzostwa w windsurfingu. Każdy znajdzie cos dla siebie.
Bawcie się dobrze.











sobota, 4 lutego 2017

Piesze wędrówki. Forteca Sv Vlaha czy też fort Wellington. Korcula.

Korčula , jest niezaprzeczalnie najpiękniejszym miastem na wyspie. Stara część , położona na cyplu , wąskimi uliczkami zachęca do spacerów i podziwiania wiekowych budowli.
Jednak w sezonie jest to miejsce tłumnie odwiedzane przez turystów i o spokojnym cieszeniu się urokami przepięknych i zachwycających  miejsc trzeba zapomnieć.
Jeśli zechcecie odetchnąć trochę od kolorowego tłumu , ucieknijcie nad miasto.
Miejsce do którego Was zaprowadzę jest trochę na uboczu , zapomniane i z rzadka odwiedzane przez kogokolwiek.
Na spacer wybrałam się min z moją 2,5 letnią córką. Odrobinkę obawiałam się czy szkrab na swoich małych nóżkach da radę. Moje obawy okazały się zupełnie niepotrzebne. Młoda nie dość, że weszła o własnych siłach , to jeszcze w drodze powrotnej zdrowo nas wykończyła.
Celem naszej pieszej wycieczki była Forteca św Błażeja ( Forteca sv Vlaha) czy też inaczej Fort Wellington. Długo nie wiedziałam o istnieniu tego miejsca. Korčula była dla mnie przeuroczym miejscem ale znana mi wyłącznie z okolicy starej części miasta. Wąskie , cudowne uliczki , knajpki z widokiem na Pelješac , muzeum Marco Polo i urocze kamienice, pełne maleńkich sklepików i ukrytych restauracyjek.
W czasie jednej z takich wizyt na mapie przy punkcie informacyjnym znalazłam ikonkę a na legendzie opis do niej Fort Wellington. Postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej a potem ewt zobaczyć to miejsce.
Oczywiście zapomniałam o tym zupełnie.
Okazja pojawiła w czasie ostatniego pobytu. Najpierw opracowałam sobie trasę na mapie googla , a potem nastąpiła realizacja.
Nie jest to długi i męczący spacer, wystarczy na niego godzina , maksymalnie półtorej.
Spacer zaczęłyśmy od Placu Pojednania ( Trg Pomirenja) to charakterystyczny okrągły plac , tuż nad samym morzem , z kamiennymi ławami dookoła i niewielkim pomnikiem w kształcie żagla. Kawałek przeszłyśmy ulicą św Mikołaja (Put sv Nikole) i skręciłyśmy w pierwszą uliczkę z lewej strony  , która pięła się schodami w górę . Całkiem przyjemnie idzie się między starymi domami , podziwiając gdzieniegdzie pięknie utrzymane niewielkie ogrody. Im wyżej się wchodzi tym częściej stare piękne kamienice zastępują współczesne apartamentowce , mniej lub bardziej urodziwe.
Wciąż schodami w górę , wchodzi się na linię drzew, przechodzi przez ostatnią ulicę i dociera do kamiennych schodów ukrytych wśród charakterystycznych dla tego klimatu drzew , które tworzą zielony tunel. W upalny wrześniowy dzień było tam chłodno , cicho i bardzo przyjemnie ( i bardzo dobrze bo targając pod pachą składany wózek mojej córki , byłam już lekko zmęczona). Zaskakujące jest to, że po za dwoma osobami z plecakami nie spotkałyśmy tam nikogo , kto zmierzałby w tym samym kierunku.
Po kilku minutach wychodzi się z naturalnego tunelu na słoneczną polanę na środku której stoi ... okrąglak , rotunda czy jak tam kto chce ową budowlę nazwać . To po prostu kamienna wieżyca , zamknięta na głucho rdzewiejącą kłódką , samotnie stojąca w lesie.  Trudno podziwiać jakiekolwiek widoki , bo wysokie drzewa skutecznie zasłaniają przepiękną okolicę.


Fort Wellingtom - Forteca sv Vlaha



Obeszłam miejsce dookoła , zrobiłam kilka zdjęć i postanowiłyśmy wrócić do miasta. Mimo, że  Fort nie jest to tak fantastycznym miejscem jak stare miasto warto tam zajrzeć aby na chwilę odetchnąć od wszędobylskiego tłumu.Jest coś tajemniczego w tym opuszczonym forcie.  Postanowiłam po powrocie dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego zapomnianego przez wszystkich miejsca.

Droga w dół jest przyjemna , zwłaszcza, że ma się możliwość podziwiania naprawdę pięknych widoków, można stąd spojrzeć na korczulańską starówkę z trochę innej perspektywy.

Spacer zakończyłyśmy na starówce. Później już tylko autobus i z powrotem do Vela luki.

Po odwiedzinach w tym opuszczonym Forcie postanowiłam znaleźć jakieś informacje na jego temat. Okazało się to dość trudne. W przewodnikach, które posiadałam wspomniano o nim dosłownie jednym zdaniem i to nie w każdym. Internet też nie był zbyt pomocny.
Podstawowa informacja , która pojawia się najczęściej to że Fort został wybudowany w 1813 roku na miejscu starych weneckich fortyfikacji z 1616 roku. Nie znalazłam niczego na temat fortyfikacji weneckich , postanowiłam skupić się konkretnie na obiekcie z roku 1813.

Burzliwy okres w Europie , rozpoczęty rewolucją francuską nie ominął również Korčuli. Po upadku Republiki Weneckiej w 1797 r, Korčula dostała się pod panowanie Austrii. W 1805 r wkroczyły na teren Dalmacji wojska napoleońskie. Korčula z racji swojego położenie okazała się ważnym punktem strategicznym.W kwietniu 1806 r flota rosyjska ostrzelała miasto , zmuszając Francuzów do wycofania się zaledwie w dwa dni. Miesiąc później Francuzi sprytnie przejmują Korčulę , atakując od strony Račišće . Przepychanki pomiędzy wojskami Napoleona a Rosjanami trwały aż do momentu zawarcia pokoju w Tilitz , kiedy to Rosjanie ostatecznie przekazali Korčule pod władzę Francuzów.
Francuzi pozostali na wyspie do 1813 r , kiedy to po zwycięstwie nad Napoleonem , panowanie przejęli Brytyjczycy. Sprawowali władze zaledwie przez dwa lata do roku 1815 r.
Dwóch z nich Peter Lowen oraz Thomas Fremantle , oficerowie marynarki pozostawili po sobie trwały ślad. Nie dość, że wprowadzili mniej restrykcyjne prawo niż Francuzi , to zdecydowanie dzięki swoim działaniom podnieśli znaczenie strategiczne Korčuli , która wraz z Visem stała najważniejszym bastionem w tej części wschodniego wybrzeża.
Peter Lowen zapisał się w historii Korčuli jako zdolny inżynier. Wbrew sprzeciwom rządu brytyjskiego powstało wiele znaczących inwestycji .Odbudował zachodnią portową część  miasta , wybudowana  została droga do Lumbardy i oczywiście Fort Wellington.
Fort stał się idealnym miejscem do obserwacji wód kanału pelješackiego. Swą rolę spełniał przez wiele lat. W okresie włoskiej okupacji służyła zarówno wojskom włoskiego okupanta jak i obrońcom chorwackiej ziemi.
Tablica upamiętniająca zdobycie twierdzy przez obrońców miasta .

Tablica upamiętniająca ofiary  włoskiej okupacji. W styczniu 1943 roku rozstrzelano w tym miejscu trzy osoby. 



Trudno znaleźć  jakiekolwiek informacje na temat wyposażenia czy uzbrojenia fortu.
Obecnie w miesiącach letnich zdarza się , że drzwi są otwarte , bo jej to miejsce z którego strażacy prowadzą obserwację okolicznych lasów , w okresie największego zagrożenia pożarami.
Kilka fotografii z drogi do Fortu i jego otoczenia .









Schody prowadzące do Fortecy

Alternatywna droga z Fortu .


niedziela, 9 października 2016

Ston. Miasto soli i ostryg.

Półwysep Pelješac pełen jest urokliwych miasteczek , winnic i magicznych zatoczek. Przyciąga pięknymi widokami , smakuje wybornym winem i wysokiej jakości owocami morza.
W czasie moich pobytów w Chorwacji , półwysep był dla mnie tylko chwilowym przystankiem w drodze do Dubrownika.
Jedyne miejsce w jakim zatrzymywałam się na dłużej był Ston. Jak dla mnie nie jest to miejsce na dłuższy pobyt , natomiast jest na tyle interesujące, że warto mu poświęcić chociaż jeden dzień i nacieszyć się tym arcyciekawym historycznie i kulinarnie miejscem.
Jadąc od strony miasteczka Orebić po około 60 km docieramy do Stonu. To niewielka osada położona na końcu głębokiej wrzynającej się w ląd zatoki. Już przy wjeździe z daleka zwracają uwagę kamienne mury na wzgórzu które majestatycznie góruje nad miastem . Mury miały min za zadanie chronić najcenniejszy i najbardziej dochodowy skarb Pelješca i Republiki Dubrownickiej- Solane.
Sól stanowiła 1/3 dochodu Republiki. Nic dziwnego że władze starały się chronić to miejsce  za wszelką cenę.
Solana  pochodzi jeszcze z czasów rzymskich , pierwsze wzmianki o pozyskiwaniu soli w tym regionie pochodzą z 167 r p.n.e . Tradycja pozyskiwania soli z wody morskiej znana jest ludzkości od czterech tysięcy lat a metoda jest wciąż ta sama. Proces odparowywania soli ma pięć etapów , trwa od jednego do dwóch miesięcy - w zależności od pory.
Kilkadziesiąt basenów podzielonych jest na pięć stref , woda przepływa przez kolejne aby po kilku tygodniach dotrzeć do ostatnich dziewięciu , w których zachodzi proces  krystalizacji soli.
Baseny w których zachodzi krystalizacja noszą nazwę ośmiu świętych : Frano (Franiciszek), Nikola (Mikołaj) , Antun (Antoni), Josip (Józef) , Ivan (Jan) , Petar (Piotr) , Pavao (Paweł). Dziewiąty nosi nazwę Mundo.
Za czasów Republiki Dubrownickiej były jeszcze dwa baseny do krystalizacji soli : Vlaho (Błażej) i Lazar (Łazarz) oba miały granitowe dna , sól która się tam zbierała była najczystsza i trafiała przede wszystkim na wiedeński dwór.
Zbiory soli trwają od kwietnia do października , by doszło do odpowiedniego stężenia soli potrzeba 45 dni . Składowana jest w kamiennej składnicy  , gdzie układana warstwami , opada , naturalnie się osusza i po sześciu dniach gotowa jest do pakowania.
Z dziewięciu basenów otrzymuje się 500 ton soli rocznie.
Wciąż jest bardzo cennym obiektem za względu na to że jest obecnie najstarsza w Europie , jeśli nie na świecie.
Solanę można zwiedzać: w sezonie otwarta jest od 7 do 19 , po za sezonem od 7 do 14.
Wagonik , którym transportowana jest sól z basenów do składowiska. 

Baseny , przez które przepływa woda morska. 
Ston to nie tylko solana , ale przede wszystkim gigantyczne mury , które majestatycznie górują nad miastem.
W 1333 roku zapadła decyzja o wybudowaniu fortyfikacji obronnej  , która miała na celu chronić granice Republiki Dubrownickiej. w starych kronikach znaleziono informacje o czasie trwania budowy i kosztach systemu obronnego. Według kronikarzy budowa trwała 18 miesięcy i zamknęła się w kwocie 12 000, 00 dukatów.
Mury zbudowano na planie nieprawidłowego pentagonu. Ich łączna długość w czasach Republiki wynosiła 5,5 km. Do czasów obecnych zachowało się około 980 m. Ta ogromna budowla miała również podkreślać gdzie przebiega granica pomiędzy Republiką a ziemiami które były pod panowaniem tureckim .
W skład fortyfikacji oprócz murów wchodziło : trzy forty (Veliki Kaštio, Koruna i Podzvizd) , czterdzieści wież i siedem bastionów.
Modernizacja i rozbudowa trwała aż do wieku dziewiętnastego , miało to związek ze zmianami jakie zachodziły w broni i maszynach wojennych.
Mury łączą Ston i Mali Ston .
Cała inwestycja była największym tego typu przedsięwzięciem ówczesnej Europy , koleje tego fantastycznego obiektu zmieniały się na przestrzeni wieków. Po upadku Republiki straciły swoje militarne znaczenie. Po roku 1858 mury zostają rozsprzedane, przekazywane po kawałku w prywatne ręce , niszczały. Z cennych historyczne murów pozyskiwano kamień budowlany. dodatkowo mocno ucierpiały w wyniku trzęsień ziemi w 1667 i 1995 , działania Niemców i Włochów w czasie II wojny światowej przyczyniły sie do dalszej degradacji chluby Republiki Dubrownickiej.
Mury niszczały aż do XXI w  , kiedy podjęto szeroko zakrojone pracy rewitalizacyjne. Odszukano stare plany murów i w 2003 roku ruszyły pierwsze prace.
W roku 2009 udostępniono je zwiedzającym.
Są dwie trasy  15 i 30 minutowa. Trasa od wejścia A , które znajduje się w Stonie do wyjścia C czas przejścia około 15min.
Trasa z Małego Stony wejście B , do wyjścia C czas trwania około 30 min.
Warto wspiąc sie na mury chocby po to aby móc podziwiac fantastyczna panorame na Solanę i kanała Malo stonski gdzie mozna podziwiać hodowle ostryg.

Fort Veliki Kaštio zwany również Zamkiem św Hieronima (Kaštel sv. Jeronima) znajduje się w samym Stonie. Budowę rozpoczęto w 1347 r , przebudowy i modernizacje trwały z przerwami do roku 1613. W niezmienionym kształcie przetrwał do czasów obecnych. Był najważniejszym punktem stonskiej fortyfikacji , pełnił jednocześnie role arsenału , spichlerza jak i siedziby miejscowych władz. Obecnie po renowacji służy jako miejsce wystaw i interesujących wydarzeń jak np wina. Warto przyjrzeć się temu miasteczku z bliska.
Veliki Kaštio

Veliki Kaštio widok z drogi do Małego Stonu

Veliki Kaštio



CDN



wtorek, 7 czerwca 2016

Orebić- kapitańskie miasteczko

Od 2005 roku wypoczywam na Korculi , spokojna senna Vela Luka zapewnia mi komfortowy (jak na moje potrzeby) wypoczynek. Nie samym leżeniem jednak wypełniam wakacyjne wojaże.
Z Vela Luki jak już wspominałam łatwo dostać się do stolicy wyspy - miasta Korculi.
Już w czasie mojej pierwszej wizyty w tym przepięknym mieście , zaciekawił mnie nieodległy brzeg półwyspu Peljesac , z przytulonym do stóp góry miasteczkiem.

Orebić - kapitańskie miasteczko. Tą urokliwą nadmorską osadę najczęściej wybierali kapitanowie statków na miejsce w którym spędzą emeryturę.Pełen jest  fascynujących starych willi , z których tęsknie na morze spoglądali emerytowani marynarze.

Przez kilka lat mimo że od Korculi jest na przysłowiowy rzut beretem nie dane było mi zatrzymać się tam na dłużej. Mijałam urokliwe uliczki z ukrytymi na nich domami w drodze do Dubrownika. I w czasie moich częstych wizyt na korculańskiej starówce spoglądałam na Św. Eliasza (sv Ilja) ,którego masywna sylwetka czuwa nad miastem. Na zboczu góry samotnie przycupnął Klasztor Franciszkanów z XV .Przypuszcza sie że pierwsze próby powstania klasztoru miały miejsce już w 1470 roku , jednak nie pozostał po nim żaden ślad..Tuż przy  klasztorze znajdują się  Kościół Matki Boskiej Karmelitańskiej (Gospe od Karmena ) , Kościół Matki Boskiej Anielskiej (Gospe od Andela), oraz cmentarz rzymskokatolicki. Klasztor od 18 marca 1963 roku widnieje w rejestrze zabytków .  Na przyklasztornym cmentarzu są głównie groby rodzinne armatorów , którzy stacjonowali w Orebicu. Miasto ma daleko zakorzenione tradycje morskie.Matka Boska Anielska jest patronką marynarzy . Bardzo często z  przepływających przez Kanał Peljeski statków słychać pokładowe syreny. W ten sposób załogi pływających jednostek oddają pokłon swojej patronce
Widok na Klasztor Franciszkanów . Zdjęcie wykonane z murów miasta Korculi.
                             
Aż w końcu po latach tęsknego spoglądania na Peljesac w 2011 roku zgarnęłam towarzystwo z którym wypoczywałam  , wsiadłam na prom i wreszcie poświęciłam dzień na bliższe spotkanie z Orebicem.

Na brzeg z promu zeszliśmy wczesnym rankiem bo tuz po godzinie siódmej. Miasteczko dopiero zaczynało budzić się do życia . Byliśmy chyba jedynymi turystami . Pozostali spali w swych hotelowych łózkach i uroczych apartamentach. Zapuściliśmy się w uliczki na prawo od portu. W małej piekarni kupiliśmy coś na ząb i ruszyliśmy na zwiedzanie. Klucząc wśród uroczych uliczek wciąż natykaliśmy się na jakieś perełki. Niektóre z willi sprawiały wrażenie opuszczonych  , z zamkniętymi okiennicami , zatrzaśniętymi kutymi furtami i bramami. Usiedliśmy na poranną kawę w jednej z małych kawiarni Caffe Bar Meteor. Oddalona nieco od plaży i hoteli pełna była miejscowych amatorów czarnego trunku.

Mapa  Orebića

Jedna z wielu willi w Orebiću.

Powoli powietrze zaczynało tracić swoją wrześniową rześkość i wszystko wskazywało na to że czeka nas kolejny upalny dzień.
Ruszyliśmy w drogę. Na górę wiedzie dość szeroka asfaltowa droga  , która pozwala wjechać samochodem  w okolice klasztoru franciszkanów. My zdecydowaliśmy jednak odbić od szosy i na górę dostać się mało uczęszczaną pieszą ścieżką.Ścieżka biegnie na północ od Hotelu  BellevueKiedyś  z tej drogi korzystali franciszkanie . Doskonała droga dla osiołków.  To na pewno nie jest droga dla osób mało sprawnych fizycznie. Nie jest jakoś szczególnie trudna  , ale skalista , biegnąca ciągle do góry miejscami stromo. Trzeba pamiętać o wygodnych butach , butelce wody i małych postojach. Mimo że było wczesne przedpołudnie to jednak wśród gęstego lasu bywało duszno
 Stara droga przez las prowadząca do Klasztoru Franciszkanów.
                           
  


Takie niespodzianki można spotkać po drodze .
                

Z gęstwiny wychodzi się na asfaltową drogę tuż przy cmentarzu.
Trudy wędrówki wynagradzają fantastyczne widoki i choćby tylko dla nich warto sie odrobinę pomęczyć .
Nie będę opisywać widoków  , bo słowami nie dadzą się opisać . Kilka zdjęć na zachętę.

Widok na kanał Peljeski i rezerwat cyprysowy.





Delektowanie sie widokami zaspokoiło nasz głód estetyczny i emocjonalny , zaczął o sobie dawać znać głód bardziej dotkliwy bo fizyczny. Zamiast zawrócić tą samą drogą do miasteczka , zachęceni drogowskazami ruszyliśmy odnaleźć restaurację Panorama. Ku naszemu wielkiemu rozczarowaniu lokal zamknięty był na cztery spusty. Przez chwilę gdzieś pojawiła się myśl że może ruszyć jednak w górę na szczyt Św. Eliasza (Sv. Ilja ) i zajrzeć  do restauracji w drodze powrotnej. Na szczęście gdzie uruchomiły się resztki szarych komórek  , które nie zdążyły  wyzionąć ducha od upału i postanowiliśmy zejść do miasta. Wędrówka w górę to nie przelewki. Mimo że Sv Ilja wygląda na przerośnięty pagórek o łagodnym wierzchołku , to jednak charakteryzuje się dość kapryśną aurą i niejednego piechura  już nauczył rozsądku. Warto więc dobrze się przygotować  , jak do każdej wyprawy w góry. Klapki , szpilki i koronkowe tuniczki  , które nie sprawdzają się w wycieczce na Gubałówkę tutaj mimo cieplejszego klimatu również nie mają racji bytu.
No ale żeby nie było nudno to ruszyliśmy w dół starą drogą dla osiołków , który biegła w roślinnym tunelu , gdzieś pomiędzy cyprysowy gajem a starymi winnicami. Owszem całkiem przyjemna , bo zacieniona  , ale dla nóg to była udręka , zwłaszcza dla kogoś z kontuzjowanym kolanem. Ale i tak było warto. Na końcu ścieżki , kiedy pokazały się jakieś domu , przywitał nas gąsior i wierzcie mi nie było to miłe powitanie.
Ośla ścieżka 

Ośla ścieżka cd

Może wygląda niewinnie , ale ...

Spojrzenie na Korculę z przeciwnego brzegu.




Tempo spaceru wzrosło maksymalnie i  była z tego kupa śmiechu. Wyszliśmy na asfaltową szosę gdzieś w okolicy Podgorja. Aby troszkę ochłonąć , postanowiliśmy zażyć kpieli w cudownie błękitnym , kusząco chłodnym Adriatyku.
Głód który zaczynał nam doskwierać na górze , zaczął nas nękać coraz bardziej , skończyliśmy kapanie i ruszyliśmy w kierunku Orebića w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. Minęliśmy hotele i zeszliśmy na przybrzeżny pas. Tuż przy miejskiej plaży siedliśmy w pierwszej lepszej knajpie i stwierdziliśmy że nigdzie dalej nie idziemy bo grozi nam padnięcie z głodu. Przypadkowe miejsce okazało się strzałem w dziesiątkę. Grillowane kalmary i maleńkie smażone w całości rybki czyli gavuni w pełni zadowoliły nasze podniebienia  , do tego zimne Karlovacko i mogliśmy ruszyć w drogę powrotną na Korcule.

Kiedy będziecie wypoczywać w Orebiću , czy nawet jeśli tylko odwiedzicie go na chwilę koniecznie odwiedźcie  Klasztor i na chwile oddajcie się przyjemności podziwiania nieziemskiej wręcz panoramy. Zajrzyjcie do Muzeum Morskiego. Warto poświęcić trochę wakacyjnego czasu aby poznać to naprawdę urocze miasteczko z bogatą morską tradycją.
Jeśli czas i chęci Wam pozwolą , obejrzyjcie okoliczne wsie , które znajdują się w odległości zaledwie kilku kilometrów i piesze wycieczki nie sa jakimś wyzwaniem fizycznym . Nie zapomnijcie przygotować się odpowiedni do wyprawy na sv.Ilje. I cieszcie się każdym ciepłym dniem.
Ja przy następnej okazji porwę się na szczyt tej wołającej mnie góry.Mam nadzieję że już niedługo.












Dlaczego w Splicie czuć piekielną siarkę?

  Czy będąc w Splicie i spacerując po Rivie czuliście czasami specyficzny siarkowy odór? Czy też jak mówią niektórzy jakby rura kanalizacyjn...