Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia wyspy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia wyspy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 marca 2021

Kopila. "Miasto umarłych nad polami życia"

 

Tak wygląda część nekropoli. Zdjęcie pochodzi z wystawy w Blato

Pamiętam jak po obejrzeniu filmu "Poszukiwacze zaginionej Arki" chciałam zostać archeologiem. Nie zostałam ale miłość do wszelkiego rodzaju dziur w ziemi, zagadek przeszłości i historii bardzo odległych pozostała. 

Korčula to mały archeologiczny raj.  Od czasów neolitycznych, przez hellenistyczne , poprzez republikę Wenecką aż po Austro- Węgry i ślady tych epok znaleźć można w wielu miejscach na wyspie. 

Vela Spila to najważniejsze stanowisko archeologiczne na wyspie. Mamy jeszcze Lumbardę no i od kilku lat wzgórze Kopila. I to o niej Wam opowiem. 

Kopila rozpalała umysły archeologów od dziesięcioleci. Pierwsze wzmianki o tym niezwykłym miejscu pojawiły się w 1878 roku w książce pt " Compendio storico dell' isolla Curzola ", którego autorem był Nikola Ostojić. Ostojića jako pierwszego zainteresowały napotykane na jednym ze wzgórz pozostałości wielkich kamieni, resztki murów, które tworzyły wyraźny zarys nieznanej osady. 

" Na strani od bure u odnosu na polje Blato nalazi se brdo po imenu Stražišće na vrhu kojega su velike hrpe kamenja i srusenih zidova, kao i jama iskopana u stjeni, sto nam ukazuje na drevi obrambeni sustav protiv neprijateljskih napada iz smjera uvale Borove"

Jadąc drogą z Vela luki do Blato nie ma się pojęcia jakie cuda kryją te zalesione wzgórza. Pierwsze przedmioty odnajdywano zupełnie przypadkiem  jak to zwykle z wielkimi okryciami bywa. Miejscowi często wyciągali jakieś skorupy spośród kamieni. Zwykle beztrosko były odrzucane poza uprawiane działki. Wkrótce okazało się, że jednak to nie są zwykłe skorupy i nic niewarte śmieci.

Te wszystkie znaleziska, fragmenty naczyń, ceramika, części uzbrojenia, drobne ozdoby czy ludzkie kości zelektryzowały naukowy świat. 
Samo odnalezienie ceramiki datowanej na 1700 lat przed naszą erą wpłynęło na zweryfikowanie pewnych wcześniejszych badań.
Wkrótce udało się ustalić, że na wzgórzu istniała silnie ufortyfikowana osada. Dotychczasowe badania wskazują, że to tu znajdowało się centrum klanowych społeczności.
Osada składała się z Akropolu, były tu również dwie obronne wieże połączone wysokim na kilkadziesiąt metrów murem i nekropolia.  Całość to ponad 4h.
Mieszkańcy mieli baczenie na okoliczne wody a co z tym idzie sprawowali kontrolę nad szlakami morskimi. Prawdopodobnie ich wpływy sięgały aż po ujście Neretwy.
Wstępne badania sugerują, że osada istniała już w VI w przed naszą erą.
Wszystkie te znaleziska wnoszą wiele nowych informacji jeśli chodzi o czasy przed Chrystusem. Dotąd skupiano się głównie na okresie kiedy na wyspie powstawały pierwsze greckie kolonie. Nie wiele wiedziano o społeczności Iliryjskiej która była tu znacznie wcześniej niż Grecy. 
Przede wszystkim wszystkie badania wskazują na to, że była to wysoce rozwinięta cywilizacja. Okazuje się, że dawni mieszkańcy czarnej wyspy prowadzili wymianę handlową nie tylko z okolicznymi wyspami ale również z sąsiadami  z drugiej strony Adriatyku. 
Mimo, że środki na dalsze badania są  to chwilowo skupiono się na badaniach nekropoli. 
Nekropolia na zboczach wzgórza Kopila to zupełnie "nowy" model dotąd nie spotykany na tych terenach. W basenie morza Adriatyckiego podobne budowle znajdowano w głębi dzisiejszej Grecji. 
W nekropoliach  centralną część zwykle zajmował grób najznamienitszych mieszkańców. 
Archeolodzy na badanym terenie odkryli masowy grób , noworodków i niemowląt. Na pomoc badaczom przyjechała jedna z najwybitniejszych antropologów Davorka Radovcić.
Z pozyskanych próbek kości , wygrzebanych z mieszaniny ziemi i kamieni , próbuje uzyskać informacje , które pomogą w rozwikłaniu zagadki niezwykłego odkrycia.
Jedyne co na razie udało się wstępnie ustalić to to , że dzieci zmarły z przyczyn naturalnych. Odkrycie tego masowego grobu , oraz określenie potencjalnej liczby dzieci , pozwoli na ustalenie jak liczne była populacja na danym terenie.
Specyficzne położenie grobu , w centralnej części nekropoli wskazuje na to , że dzieciom został w ten sposób złożony hołd.
Zupełnie inaczej niż np w Grecji , gdzie małe dzieci uważane były za nieczyste i na ogół porzucano zwłoki w oddalonych od siedzib wyschniętych studniach czy skalnych kominach.
Przypuszcza się, że dzieci zmarły przed jakąś plemienną inicjacją i dlatego pochowane są w oddzielnym grobie, ale z należytym im szacunkiem , w otoczeniu dekoracyjnych przedmiotów.
Badania prowadzone na wzgórzu Kopila , wiele wnoszą w temacie plemion iliryjskich na Korčuli.
Po wstępnych badaniach , które były przeprowadzane min w Centrum Kultury w Vela luce , szczątki zostaną przewiezione do Zagrzebia i tam w zakładzie kryminalistyki zostaną poddane dalszym oględzinom.
Zostaną również przeprowadzone badania DNA , mające na celu ustalenie powiązań pomiędzy Ilirami a mieszkańcami Korčuli.
Prowadzone prace rozbudzają wyobraźnie , okoliczne wzgórza obrastają w kolejne legendy, mają swoje tajemnice , który nie jedne chciałby poznać. Krążą opowieści o ukrytym skarbie, o mordowanych wśród wzgórz niewolnikach, których łańcuchy odnajdują miejscowi. Mówią, że ciężko będzie odnaleźć powiązania na podstawie DNA, bo cesarz August po tym jak Rzymianie zawładnęli wyspą kazał wymordować mężczyzn a kobiety i dzieci trafiły do niewoli. 
Trudno dziś jeszcze określić ile w tym prawdy a ile legend i bajania, ale nie od dziś wiadomo, że zawsze jakieś ziarnko prawdy w tych opowieściach jest. 

Aby zobaczyć to wzgórze pełne tajemnic i nekropolię ruszyłam na spacer o piątej rano. Bazując na niezbyt dokładnych mapach i prawdopodobnym położeniu wg wujka Googla postanowiłam odnaleźć nekropolię. Udało się, niestety z racji chwilowego zawieszenia prac nie znalazłam nic poza stertą kamieni, zarysem kilku krypt i mnóstwem chwastów. Spacer okazał się niezwykle przyjemny, a okolica spokojna i malownicza.
Trzeba jednak przyznać, że choć przez chwilę mogłam się poczuć jak Indiana Jones. 
Ku mojej ogromnej radości w czasie kiedy byłam na wyspie , w Blato otwarto wystawę poświęconą prowadzonym pracom. 
W niewielkiej salce niedawno otwartego Centrum Kultury można było przyjrzeć się bliżej odnalezionym na Kopili przedmiotom. 
W gablotach ustawiono ceramiczne naczynia, drobne ozdoby, na zdjęciach przybliżono zwiedzającym historię odkryć. Było warto.
Badania na wzgórzu Kopila , prowadzone są przez zespół badawczy , który prowadzi również prace w Vela Spili. Wszystko wskazuje na to, że ta mała adriatycka wyspa , jeszcze nie raz zaskoczy naukowy świat.

Ponad tymi winnicami wieli temu istniała osada

Ceramiczne naczynie znalezione na terenie wykopalisk 



Blatsko polje , dawne źródło wody pitnej, to tu znajdowało się okresowe jezioro.

Gdzieś w drodze na Kopile

Zarysy grobówców

Niby tylko kupa kamieni a wartość historyczna nie do ocenienia



Pierwsi badacze wzgórza 









czwartek, 15 sierpnia 2019

Cud nad Korčulą 1571 r. Historia i legenda o obronie miasta przed Turkami.




Korčula w XV w znajdowała się pod panowaniem weneckim. Niespokojne to były czasy. Imperium Osmańskie coraz dalej w głąb Europy sięgało swoimi chciwymi mackami.

By Atilim Gunes Baydin - Self drawn, mainly based on Robert Mantran (ed.), Histoire de l'Empire Ottoman, Paris Fayard (1989), also enList of Ottoman Empire dominated territories, ImageOttoman 1683.png, [1], and [2]. Backgro

Sąsiadująca z Republiką Wenecką , Bośnia zajęta jest przez Turków, Republika Dubrownicka sprawnie balansuje pomiędzy wschodem a zachodem. 
Na Morzu Śródziemnym Turcy ostrzą sobie zęby na Cypr zajęty przez Wenecjan. 
Święta Liga postanawia walczyć o  niezwykle ważny strategicznie Cypr. Zdziesiątkowana flota ulega siłą tureckim. 
W Messynie przygotowują się do akcji odwetowych , braki w ludziach uzupełniają na podległych ziemiach. 
I tak wenecka mobilizacja na terenach Republiki , znacznie osłabia obronę min na Korčuli czy Hvarze. 
W 1571 roku Turecka flota rusza na podbój wybrzeża Adriatyku. 
Z początkiem sierpnia na Korčulę docierają pierwsze niepokojące wieści o zmierzającej w kierunku wyspy osmańskiej flocie. 
9 sierpnia flota dociera na półwysep Pelješac , kilka niewielkich statków , których załogę stanowią wcieleni z podległej Turkom  Hercegowiny. W Žuljanie wpadają w ręce uciekinierzy , którzy próbowali przedostać się do Republiki Dubrownickiej.

10 sierpnia część osmańskiej floty , pod osłoną atakuje nieoczekiwanie wnętrze wyspy. Pod osłoną nocy przybijają do brzegów wyspy w miejscowości Grščica i stamtąd ruszają na Blato. 
Blato w tamtym okresie było największą i najbogatszą osadą na wyspie, niestety ostatnia mobilizacja osłabiła je maksymalnie. 
Niczego niespodziewający się mieszkańcy dają się zaskoczyć. Turcy dzielą się na trzy oddziały. Jeden pozostaje pomiędzy Prižbą a Blato , drugi plądruje i łupi miasto , trzeci stanowi ochronę grupy plądrującej. 
W lasach ukrywa się część mężczyzn , którzy próbowali uniknąć mobilizacji. Zaalarmowani przez kogoś z miasteczka , ruszają na pomoc. 
Na wzgórzu Giča dochodzi do najbardziej krwawej potyczki w dziejach miasteczka. Mimo, że siły wroga były w zdecydowanej przewadze udało się odzyskać część zrabowanych łupów i odbić porwane kobiety i dzieci. 
Wieść powoli docierają do Korčuli , w mieści narasta panika. 
13 sierpnia upada Bar i Budva. Informacja o 50 statków płynie w kierunku wyspy. Ostatecznie pod mury dotrze około 20 , pozostałe ruszają w kierunku Zadaru. 
W związku z tym , że szlachta przejawia raczej chęć ucieczki niż obrony miasta , twierdzac , że z taką siłą wroga  nie mają najmniejszych szans i lepiej poddać miasto. 
Na czele obrony staje Archidiakon Antun Rozanović. Postać niezwykła. Urodzony w 1524 roku w Korčuli , wykształcony, zaangażowany w sprawy miasta , szanowany i wśród szlachty i prostego ludu , prawnik, poeta , kronikarz. To dzięki jego dziełu "Obrana Korčule od Turaka godine 1571" mamy możliwość dokładnie prześledzić co wydarzyło się tamtego dnia. 

Narasta konflikt pomiędzy księciem weneckim Antonio Balbim a Rozanovićem. Chodzi głównie o to, że książe gromadzi zapasy , pozbawiając jedzenia pozostałych mieszkańców. Po namowach Archidiakona łaskawie zgadza się częściowo dzielić z mieszkańcami zgromadzonymi zapasami. 
Kolejne konflikty wywołują docierając do Archidiakona plotki o planowanej ucieczce księcia. Rozanović niszczy statek , którym zamierzał opuścić miasto Balbi. 

Archidiakon mobilizuje kogo się da do obrony miasta, gromadzi proch , kamienie , planuje rozmieszczenie obrońców w strategicznych punktach miasta.
Chaos ogarnia miasto ,a docierające wieści o kolejnych podbitych miastach na wybrzeżu tylko go potęgują. 
Książe  z pomocą swoich sług wybija otwór w jednej z wież i pod osłona nocy uchodzi wraz z częścią szlachty do Zadaru .

Ta wyższa wieża to Mala Kneževa Kula, stąd prawdopodobnie uciekał książe Balbi . 

Vela Kneževa Kula , w czasie ucieczki księcia z wyspy jeszcze jej nie było. 

15 sierpnia to w Chorwacji święto Maryjne Vela Gospa . Tego dnia pod mury dociera turecka flota. Informacja o 20 statkach zbliżających się do miasta wywołuje strach , który zmusza niektórych do ucieczki. Próbują sforsować bramę lub rzucają się z murów do morza.
Brat Archidiakona Vicko Rozanović rozpuszcza plotkę , o tym , że tureckie oddziały w głębi lądu wyłapują kogo mogą. Część uciekinierów wraca za bezpieczne mury miasta.
Turcy atakują mury miasta , część z floty próbuje ataku od strony lądu , wysadzając załogę w okolicy Račišce.
Walka jest nierówna , zdecydowane siły wroga przeciwko garstce mężczyzn i wspomagających ich kobiet.
Walka trwa w najlepsze , kiedy nieoczekiwanie na pomoc obrońcom miasta przychodzi Matka natura.
Ni stąd ni zowąd zrywa się gwałtowny , silny wiatr jakiego nawet zimą się nie spotyka. Tureckie statki spychane na skały ulegają częściowemu zniszczeniu , a pchane wprost pod broń obrońców stają się idealnym celem.  Nikt teraz nie myśli o atakowaniu miasta a raczej o ratowaniu siebie.
Zdziesiątkowana flota , odpływa a ocalałe statki kryją się przed szalejącym wiatrem w zatoce zaraz za klasztorem Św. Mikołaja ( samostan Sv. Nikole)

Klasztor Św. Mikołaja , spalony i splądrowany przez Turków w 1571 roku 


Aby wynagrodzić sobie niepowodzenie przy łupieniu Korčuli , rabują co się da w klasztorze następnie go podpalają.
Wciąż jednak szukają sposobu aby dostać się do wnętrza miasta. Trzech obserwatorów pojawia się w okolicy twierdzy Sv Vlaha  (raczej na wzgórzu , gdyż ta którą można oglądać obecnie , powstała ponad 300 lat później).
Tymczasem z miasta wyrusza grupa ludzi w pełni uzbrojona, w bojowych strojach , rozmieszczona sprytnie po okolicy wygląda jak tysięczna armia.
Obserwatorzy przekazują Uluz- Aliemu , ze do miasta najwyraźniej dotarły weneckie posiłki. Turcy rezygnują z dalszego oblegania miasta. 16 sierpnia opuszczają brzegi Korculi
Według zapisków po stronie tureckiej poległo 180 żołnierzy

Po zakończeniu obrony Archidiakon sporządził dokładną listę obrońców , chciał aby sprawiedliwie uhonorowano tych  , którzy tak dzielnie bronili miasta.
Znane są 153 nazwiska , ale wymieniać ich tu wszystkich nie będę , jedynie kilka.
Jako pierwszych wymienia się 5 duchownych  byli to 47 letniego Archidiakon , 50 -letniego kanonik Mario Vidošić oraz Antun Pavlić , Marko Miletić , Antun Pomenić (zakrystian )
21 szlachciców a wśród nich min 83- letni Ivan Kristitelj Rozanović (ojciec Archidiakona ), Jerome Gabrielis wraz z synem Nikolą.
Miasta bronili przede wszystkim chłopi, rzemieślnicy i drobna szlachta.
66 mieszkańców Korčuli , kamieniarze, rybacy , kowal, pasterz czy budowniczy statków.
Z Blato na pomoc ruszyło 11 szlachciców. Z Pupnatu 8 osób , kilku mieszkańców sąsiedniej Lumbardy.
Najliczniej stawili się mieszkańcy Žrnova 35 osób. Oprócz mężczyzn obronę zasilały liczne kobiety.

17 sierpnia turecka flota dociera do Hvaru ,mieszkańcy uciekają pozostawiając miasto na pastwę najeźdźcy . Turcy podpalają miasto.

23 sierpnia powracający Turcy , mijają Korčulę, miasto czuwa. Cztery galery pozostają  w tyle , najpierw łupią i palą klasztor na wyspie Badija, kradną dzwon  i ruszają na Lumbardę . Miasto zostaje złupione , spalone a Turcy uprowadzają 34 mężczyzn oraz bydło.


Istnieje legenda , która mówi , że miasto zostało ocalone  przez Matkę Boską. Według niej w czasie ataku , nad miasto nadciągnął wielki biały obłok nad którym pojawiła się postać Matki Boskiej. Twarz kobiety był blada i zatroskana. Rozpostarła nad miastem ramiona , jakby chciała wziąć miasto w objęcia i chronić je własnym ciałem .
Na ten widok Turcy w popłochu zaczęli odpływać

My mamy 15 sierpnia rocznicę Cudu na Wisłą , o oni Cudu nad Korčulą.
Vela Gospa jest obchodzona na Korčuli niezwykle uroczyście.Mieszkańcy cudowną moc , która ocaliła miasto , przypisują obrazowi Najświętszej Maryi Panny , który znajduje się na sąsiedniej Badiji i od wieków był celem pielgrzymek.


niedziela, 19 maja 2019

Lumbardska psefizma czyli Grecy w Lumbardzie.




Lumbarda , położona kilka kilometrów od Korčuli. Słynie z piaszczystych plaż , doskonałego wina Grk a w  niektórych kręgach z pewnego kamienia.
Niewielki pagórek na północ od miasta od wielu lat rozbudza umysły archeologów. To tu odnaleziono jeden za najważniejszych i najstarszych dokumentów, który potwierdza bytność Greków i ich kultury na wyspie.
Historia niezwykłego kamienia zaczyna się w miejscu Koludrt , zwanym również przez miejscowych Gradina ( nie mylić z osadą po drugiej stronie wyspy)

Miejsce w którym odnaleziono psefizmę. 

Božo Kršinić , w czasie prac w miejscu gdzie dawniej była średniowieczna świątynia i klasztor odnajduje kilka kawałków , kamiennej płyty, pokrytych najprawdopodobniej greckim pismem. Był rok 1877.
Tak zaczyna się historia badań archeologicznych trwających od ponad 140 lat.
W latach sześćdziesiątych XX w , prawnuk Božo , odnalazł kolejne 4 kawałki.
Każdy odnaleziony fragment pozwala układać te niezwykłe puzzle w logiczną całość , która wiele mówi o początkach greckiej kolonizacji w tym regionie.
Greków do emigracji zmusiła sytuacja ekonomiczna na ich własnych ziemiach ( nie będziemy się tym tematem zajmować, zachęcam jednak do poczytania ).
Na terenie dzisiejszej Chorwacji pojawili się w IV - III w przed Chrystusem. Zakłada się, że najstarsza kolonia powstała na Visie (Issa) , którą zasiedlili Grecy z okolic Syrakuz, był to rok 386 p.n.e.
Kolejna kolonio powstała na wyspie Hvar (Pharos) około roku 384.
Później Grecy zakładali kolonie na lądzie , Split (Salona) , Trogir i dalej.
Uważa się, że kolonia grecka w Lumbardzie powstała jeszcze wcześniej niż ta na Visie. Jej członkowie pochodzili najprawdopodobniej z Korfu (Korkira).
Grecy na Korčuli mieli dwa ośrodki , jeden we wspomnianej już Lumbardzie , drugi w okolicy Vela luki.
Dowodem na istnienie koloni jest właśnie Lumbardska psefizma/ Lumbarajska psefizma, świadczy ona jednak o tym, że dotarli tu osadnicy z Visu , nie stanowi jednak dowodu na istnienie wcześniejszej kolonii. Wciąż jeszcze nie określono do końca okresu z którego pochodzi. Jednym z pierwszych badaczy niezwykłego kamienia był Brunšmid, który na podstawie analizy paleograficznej datował jej powstanie na wiek IV przed Chrystusem.
W 1965 roku Duje Randić - Miocević wysnuł tezę, że kamień jest przynajmniej o wiek młodszy niż zakładano. Sugerował się, tym , że kolonizacja tego regionu miała miejsce w III w p.n.e.

Sporo w kwestii wieku i tłumaczenia tekstu może wnieść odkryty w maju 2018 roku fragment. Ten kawałek o wymiarach 30 x 15 cm , stanowi najważniejszy jak dotąd fragment tej archeologicznej układanki. Przez naukowców zajmujących się badaniem nazywany jest kluczem. Jest to prawy górny róg. Odnaleziono go zupełnie przypadkiem w czasie prac archeologicznych przy drugim niezwykłym zabytkiem, cysterny z okresu hellenistycznego.

Pierwszego tłumaczenia tekstu na podstawie odnalezionych kawałków , podjął się Josip Brunšmid w 1898 roku. Tekst był pełen niedomówień , własnych interpretacji. To co odczytano z kamienia , uzupełniano na podstawie innych znanych greckich dokumentów z późniejszych okresów. Każdy kolejny kamień zmieniał pierwotne tłumaczenie i uzupełniał te miejsca , w których tekstu jedynie się domyślano.
Z odnalezionych do tej pory części , wiadomo, że dokument wyryto w miejscowym wapieniu o czerwono - brązowej barwie. Tablica wysoka jest na 1,08 m , grubości 0,13 m. Szerokość tekstu to 0,69 m. 

Neka je sa srećom. Za hijeromnamona Praksidama 
[Mahaneja mjeseca utvrđen je ugovor 
o osnivanju naseobine između]isejaca te Pila 
i njegova sina Daza. Ovo [su osnivači 
naseobine ugovorili] i narod odlučio: da oni 
koji su prvi [zauzeli zemlju] i obzidali grad dobiju 
posebno zemljište za gradnju kuće 
unutar utvrđenoga grada, posebno s dijelom, 
a od zemlje koja je [izvan grada] da isti dobiju
 odvojeno prvi ždrijeb odvojeno zemlje od tri pletra,
 a od ostale dijelove; da se zapiše [kakav je ždrijeb i kakav dio] 
svaki dobio; u trajnom posjedu neka bude njima i 
[njihovim potomcima] jedan pletar i pol po svakom
e; kasniji doseljenici neka dobiju 
od [neraspodijeljene zemlje u polju] četiri i pol pletra; 
da se [vlasti zakunu da neće nikad] 
ni grad ni zemlju ponovo dijeliti; 
ako netko od vladajućih nešto predloži ili se pak netko složi ili se 
pak netko složi protiv ove [psefizme], taj neka 
potpadne pod atimiju, a imetak njegov nek postane narodnim 
vlasništvom; nekažnjen nek ostane [onaj koji ga ubije]……… 



Ovi su dobili zemlju i obzidali grad: 

………… ………… ………… 
Dimani Hili Pamfili

Lumbardska psefizma to najstarszy i najważniejszy dokument grecki na terenie Chorwacji. Nie jest to dokument o osadnictwie a akt prawny , który reguluje wzajemne stosunki pomiędzy miejscowymi a ludnością napływową.
Słowo psefizma pochodzi z greki i oznacza decyzję , na ogół jakiegoś zgromadzenia, które staje się prawem .
Dokument ma wyraźny podział na dwie części.
Pierwsza to wniosek a raczej decyzja Zgromadzenia o kolonizacji i podziale ziem. Część druga zawiera listę członków koloni z podziałem na plemiona (Dimanimów, Hilimów i Pamfilimów). Na liście wymieniono 158 osób czy raczej tyle udało się odczytać.
Na początku znajduje się powitanie oraz najprawdopodobniej data zawarcia porozumienia. z tego co zrozumiałam , to metoda określenia czasu , wg zasady stosowanej przez osadników pochodzących z Visu.
Porozumienie zawarto pomiędzy Issajakami (czyli pochodzącymi z Visu) a przedstawicielami Ilirów (najprawdopodobniej arystokracji czy właścicieli ziemskich) znanych jako Pila i Daza. Brak bliższych informacji na temat kim byli owi Ilirowie , zakłada się, byli to ojciec i syn.
Dokument dowodzi, że porozumienie zawarto zawarto za zgodą obu stron i w demokratyczny sposób.
Zapis określa , komu i w jakiej ilości należy się ziemia pod uprawę, zawiera również wytyczne dotyczące dziedziczenia.
Psefizma jest niezwykle ważna nie tylko dla archeologów czy historyków. Dla geodetów to pierwszy dokument mówiący o podziale ziem wg siatki, dla prawników pierwszy taki dokument stanowiący o prawie własności.

Gdzie zobaczyć to niezwykłe znalezisko?
Oryginał znajduje się w Zagrzebiu, gdzie wciąż jest badany. Kopię znaleźć możecie w Muzeum Miasta Korčuli.







Stanowisko archeologiczne wciąż jest czynne , działają tam obecnie dwie ekipy badaczy. Jedna zajmuje się badaniami nad średniowiecznym klasztorem , druga przeszukuje teren aby odnaleźć kolejne części greckiej układanki.
Wokół odkrytej tam cysterny wciąż odnajdywane są przedmioty z ceramiki i kamienia.
Już niedługo ułożona ponownie psefizma , zostanie zaprezentowana w Atenach.

Jeśli tekst wydał wam się interesujący , to proszę o udostępnianie .

Informacje zaczerpnęłam z pracy 
"Lumbardska psefizma najstariji dokument o podjeli zemlje u Hrvatskoj iz početka 4. ili 3. stoljeća pr. Kr " autorstwa Miljenko Solarić i Nikola Solarić. Geodetski fakultet Sveučilišta u Zagrebu, Zagreb













































































niedziela, 4 lutego 2018

Statut miasta i wyspy Korčula. Najstarszy akt prawny w tej części Europy.


Tablica upamiętniająca  powstanie Statutu miasta. Znajduje się w podcieniach Ratusza. 




Korčula przez wieki znajdowała się po różnym panowaniem od Republiki Weneckiej , poprzez zwierzchnictwo Astro-Węgier , krótko pod władzą Anglików, Francuzów czy też Rosjan. Każdy z tych krajów pozostawiał na wyspie i w mieście jakiś ślad. Tak jak starożytni Rzymianie czy jeszcze wcześniej Ilirowie mieli wpływ na gospodarczy i kulturalny rozwój wyspy.
W 1214 roku kiedy Korčula cieszyła się krótkotrwałą niezależnością od Republiki Weneckiej , powstał najważniejszy dokument prawny regulujący niemal każda dziedzinę życia mieszkańców miasta i całej wyspy.
Statut miasta Korcula, stworzony został aby poprawić wewnętrzne stosunki społeczne oraz w celu ochrony autonomii wyspy.
Uznawany jest za  jeden z najstarszych akt prawny  ludów słowiańskich w tej części Europy, starsza jest tylko Ruska Prawda, zbiór praw Rusi Kijowskiej.

Wstęp do Statutu
" Są to ustawowe przepisy i nakazy Komuny i ludu miasta i wyspy Korčula, wykonane, wydane opracowane i wiarygodnie potwierdzone przez Wielką, Małą i Ogólna Radę tego miasta i wyspy, roku 1214"

Oto kilka przykładów co min regulował statut.



O Rybakach
Ustalamy więc, że każdy rybak, który ma ryby na sprzedaż , zobowiązany jest dostarczyć je na targ rybny (ribarnica) i sprzedać każdemu , kto będzie chciał je kupić.
A jeśli sprzeda je gdzie indziej i zostanie to zgłoszone ( doniesione) każdorazowo musi zapłacić dwa perpery ( dawna waluta) z czego połowa należy się Komunie a druga część temu , który zgłosił nieprawidłowość.



O wypasie zwierząt gospodarskich
Ustalamy więc. że każda wieś wypasa swoje zwierzęta w granicach i regionie jej podległym  nie na terenach innych wsi. A kto postąpi przeciwnie niech płaci 25 perpera , z których połowa trafia do Komuny a część druga do poszkodowanych.



O Podnošenju prijava

Ustalamy więc, że każdy wniosek należy złożyć w terminie 8 dni powstania szkody i naruszenia zasad.
Jeśli poszkodowany ma możliwość , może przedstawić  co najmniej dwóch wiarygodnych świadków.
w przeciwnym razie jego zgłoszenie i reklamacje nie będą miały żadnej wartości.





O sprzedaży broni
Ustalamy więc, że jesli ktoś sprzeda broń piratom, wbrew nakazom księcia pana , płaci cztery perpera lub traci mienie o wartości sprzedanej broni.
Zgłaszający otrzymuje połowę zasądzonej kwoty i wartości sprzedanej broni.

O księgach miejskich przychodów
Ustalamy więc, że co sześć miesięcy powstają trzy papierowe księgi zawierające przychody i rozchody rady, z których jedną przechowuje Książe Pan, drugą jeden ze starszych sędziów , a trzecią miejski skarbnik.
Chcemy również aby jeden ze starszych sędziów, przechowywał pieczęć i klucze do skrzyni , w której przechowywane są księgi.



O wykluczaniu sędziów
Ustalamy więc , jeśli któryś z sędziów lub radnych będzie spokrewniony w stopniu trzecim i mniejszym z tym , który staje przed sądem lub potrzebuje pomocy od Rady, czy jest to brat czy szwagier, w tym wypadku czy w sądzie czy w Radzie , Książe może takiego sędziego odwołać. Strona przeciwna w miejsce wykluczonego , może zaopiniować Księcia.


Zapisów jest mnóstwo, dotyczą  każdego aspektu życia na wyspie. W statucie znaleźć można zapisy  , dotyczące kar za wyrządzenie szkód w winnicy , o zabójcach, o spiskach przeciw księciu, o karach i rekompensatach.
Całość możecie znaleźć w tym miejscu.
Wersję z 1214 roku  uzupełniono w 1265 roku. Do czasów współczesnych zachowały się dwa egzemplarze z 1265 roku , wersja z roku 1214 nie istnieje żadna. Piętnastowieczny rękopis Statutu z XV w znajduje się w Korčuli  w bibliotece rodziny Kapor.

Innym niezwykle cennym  dokumentem jest kamienna płyta z czerwono- brązowego wapienia tzw Lumbardska psefizma. Ten zabytek pochodzący sprzed naszej ery jest dowodem na starożytne korzenie współczesnej Lumbardy. Odnaleziony przypadkowo w XIX w.  Treść składa się z dwóch części , pierwsza informuje o założeniu kolonii i podziale ziem pomiędzy osadników , druga zawiera spis 200 kolonistów , podzielonych na trzy plemiona Dimane, Hile i Pamfile. Osadnicy to najprawdopodobniej Grecy przybyli z sąsiedniej Issy (Vis).

Zdjęcia zapisów ze Statutu pochodzą ze strony http://www.gk-korcula.hr/statut-grada-otoka-korcule-800-obljetnica/



Dlaczego w Splicie czuć piekielną siarkę?

  Czy będąc w Splicie i spacerując po Rivie czuliście czasami specyficzny siarkowy odór? Czy też jak mówią niektórzy jakby rura kanalizacyjn...